VII Toruńskie Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Wacława Wieczorka- Wylot

shapeimage_1Dzień dziobaka, konsumpcja też za nami, na do widzenia przelot nad naszym lokum i obieramy kierunek Poznań, pogoda się poprawia, jeszcze tylko sesja zdjęciowa z dziobakiem i po 50minutach lądujemy w Kobylnicy. Po lotach czas na niedzielnego grilla 🙂

shapeimage_2

shapeimage_3Dziobak ląduje na podłokietniku i na masce niczym jag 😉

shapeimage_4

shapeimage_5Po starcie z RWY 29 wykonujemy po prostej do kobylnicy, krótka sesja zdjęciowa Star’a i zgłaszamy długą prostą do 25. Zawody zakończone, latało się bardzo dobrze, dużo wniosków wyciągniętych na kolejne zawody.

shapeimage_7

shapeimage_6

Reklamy

VII Toruńskie Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Wacława Wieczorka- Dzień 2

shapeimage_1

Gotta move out Gotta move out!   Im szybciej wyjedziemy, tym szybciej polecimy, jednak dziś mamy tzw. kocyk.

Nie dzieje się nic, starty przenoszone są z godziny na godzinę, czekamy…

Do czasu aż przylot ostatniego zawodnika będzie miał miejsce przed zachodem organizatorzy mają taką możliwość, później nie ma to już sensu, bo skoro ostatnia grupa nie obleci… to konkurencja anulowana. Zobaczymy.

shapeimage_2

Nie anulowano!  Pogoda się poprawiła, latamy!

Po przejściu strefy opadów podstawa się podnosi i coraz lepsza sytuacja meteo. Ilość pkt. karnych obstawiamy jeszcze przed rozdaniem wyników, cel na początek sezonu poniżej 1000. Nie udało się, kilka błędów wynikających z silnego wiatru, uplasowało nas w drugiej części stawki. Wygywają nazwiska Chrząszcz, Radomski, Skrętowicz. Marcin Skalik wygrywa wśród juniorów, Gratulujemy! My jednak jesteśmy już poza grą, czas na rewanż przyjdzie w Olsztynie ! Dostajemy dziobaki i dobranoc.

shapeimage_3

shapeimage_4

VII Toruńskie Ogólnopolskie Zawody Samolotowe im. Wacława Wieczorka- Dzień 1

shapeimage_1

Ruszamy na trasę, wiatr na pierwszym boku sprawia, że zgodnie mijamy Secret pointy i TP1. Bezlitośnie wieje.

Poniżej załączmy zdjęcie mapy z trasy, wyłożone znaki na trasie są rozmieszczane nie proporcjonalnie, na pierwszym odcinku był tylko jeden, żadnych zdjęć, natomiast po 4 zwrotnym kilka zdjęć i znaków, jeden po drugim, trzeba się skupiać. Wieczorem rozgrywamy lądowania, idzie nam bardzo dobrze, lądowania w granicy 0, +1/+2 wyniki muszą być dobre. Jedno odbicie sprawia, że dostajemy abnormal i celność nic nie pomaga… Rezultat całościowo poniżej oczekiwań..

shapeimage_2

shapeimage_3

Po trasie długi areszt, mamy czas na opalanie się. Rozkładamy w międzyczasie węże na pasie do lądowań. System Bola jest bardzo dobry, co prawda wymagający sporo pracy, średnio około 2h na rozłożenie. Zapada deczja, pozostaje tylko wcielenie jej w życie. Malujemy pas do lądowań, linie zerową na betonie. Plan obejmuje w pełni profesjonalne umieszczenie szablonu na bednarach. Niezwykle dużo daje odpowiednie schodzenie do lądowania z ciągłą obserwacją linii zerowej/ pasa lądowań. Kolejny krok to zrobienie zawodów precyzyjnych, początkowo dla członków AP, później reaktywacja Lotu Północno Zachodniej Polski !

shapeimage_5

shapeimage_4

shapeimage_6

Toruń to duże miasto, no ale można znaleźć ciekawe „sprawy” … 😉

shapeimage_7

Zgrupowanie Samolotowej Nawigacyjnej Kadry Narodowej, Toruń – Dzień 2/3

shapeimage_1

Dziś dołączył do nas, na krótkie wakacje Piotr Szymański. Będziemy sobie wspólnie pomagać i oceniać lądowania.

Gdyby opisać to co robimy, to w wielkim skrócie, od wyjścia z pielgrzyma, zaczyna się robić ciekawie. Słonko wychodzi, wiatr przyjemnie chłodzi, zupełnie jak na plaży. W nastrojach chill wsiadamy do samolotu, nie ma presji, jest trening, masz dystans do tego. Mówiąc krótko…

Nawigacja/ precyzyjna …   Czas/ co do sekundy … Znaki/ znalezione … Zdjęcia/ zidentyfikowane  … good result/DONE

shapeimage_2

shapeimage_3Obliczeniówkę robimy za zero. Nie ma innych możliwości. Zdjęcia bardzo trudne do zidentyfikowania, po drodze mnóstwo podobnych obiektów. Termika rozwija się bardzo szybko i chwile po 10 nad lasami doświadczamy silnych turbulencji, polatałoby się na szybowcach… 🙂 Po trasie jest się na prawdę zmęczonym… i tu bardzo ważne jest to, żeby na lotnisku rano pojawić się wypoczętym i zadbać o dobre samopoczucie. Nie ma miejsca ani czasu na problemy, wszytsko co może dekoncentrować dekoncentruje. Zaczynamy „wchodzić” w tematyke psychologii sportu. Ważny temat.

shapeimage_5Dolnopłat TL96 w dwóch wydaniach, czyli sztuka lądowania na większych prędkościach.

shapeimage_4Czasami można zobaczyć ciekawsze lądowania, niekoniecznie poprawne i tak na przykład pozrywane węże i tryskająca woda. Wieczorem staczamy dyskusję na temat ogólnej cyfryzacji a także zmian dotyczących lotnictwa i wykorzystywania różnorakich udogodnień typu „Andreonidy i te inne” jest zabawnie. Idziemy na miasto, starówka jest piękna. Po nocnych poszukiwaniach bankomatu trafiamy na degustację lokalnych wyrobów chmielowych, bardzo wysokie noty zbiera browar piernikowy, są też : toruńska śmietanka i dunkiel. Polecamy!

shapeimage_6

shapeimage_7

shapeimage_8

Zgrupowanie Samolotowej Nawigacyjnej Kadry Narodowej, Toruń – Dzień 1

shapeimage_1Wylot zaplanowany na popołudnie, będziemy w pełnym składzie. Pogoda dopisuje, nastroje również, resurs wystarczy, słowem wylatujemy. Pierwszy trening, pierwsze zawody, sezon czas zacząć. W tym roku pielgrzymujemy jak mówi Andrzej, schronienia udziela nam Dom pielgrzyma za skromną opłatą. Jest blisko.

shapeimage_2Toruń znamy, miejsce bardzo przyjemne do latania precyzyjnego. Pierwsze dni przeznaczyliśmy na intensywny trening lądowań, normalne, znad bramki, wysokie, wiatr silny, wyniki znacznie lepsze niż w zeszłym roku… wniosek, praktyka robi swoje. Notujemy wyniki wyraźnie lepsze.

shapeimage_5

shapeimage_4Radość z urlopu, piękna pogoda, znajomi z lotniska, miła atmosfera, zawody to nie tylko rywalizacja. Wieczorem zwiedzamy starówkę, jest z nami MIŚ. Pierwsza trasa – wyniki pozytywne, w połowie tabeli, jak wiadomo poziom rywalizacji wysoki.

shapeimage_3

shapeimage_6